man page

.something about me.




.archiwum.
2004
sierpien (17)
wrzesień (5)
październik (7)
listopad (1)
grudzień (2)

2005
styczeń (1)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (7)
maj (3)
czerwiec (3)
lipiec (1)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (6)
grudzień (1)

2006
styczeń (2)
luty (3)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (4)
czerwiec (5)
lipiec (1)
sierpien (4)
wrzesień (7)
październik (4)
listopad (5)
grudzień (4)

2007
styczeń (7)
luty (1)
marzec (4)
kwiecień (4)
maj (4)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (3)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (6)
grudzień (1)

2008
kwiecień (1)


.layout.
credits: fynnuch
layout: ate verbti
pics: minitokyo

           


Gdyby było lepiej... Nie może być :D

Hie hie... widać poprawę :) czuję się wspaniale... może dlatego że wróciłam do leków? Rzadziej łapią mnie skurcze co strasznie mnie cieszy... :) Czuję się świetnie. Sporo gadałam z pewną osobą... Ustaliliśmy że na razie pozostaniemy w stosunkach przyjacielskich... Chciałabym więcej, ale cóż... można pomarzyć ^_^ a może kiedyś się uda? ^_^
Nie pisałam moich wrażeń z urodzin ^_^. Było świetnie :) Wpadło 15 osób, więc ze mną było 16 osób. Bardzo się cieszyłam, że prawie wszyscy zaproszeni goście przyszli. Dostałam 3 śliczne misie *-* Boże kocham pluszaki, no i Aśka kupiła mi świeczki i kadzidełka :) A Paulina przyniosła szampana... więc mieliśmy 2 ^_^. Ogólnie impreza była fajna. 3 osóbki zostały na noc :) Nieźle się bawiliśmy ^_^ Obiecuję że nigdy więcej nie będę spała z Bodomką na jednym łóżku. No po prostu się nie da!! Ciągle zabierała mi kołdrę. :/
Ale dość o urodzinach :P Było minęło... ale humorek mam naprawdę świetny. Wczoraj była jeszcze impreza u (ż)Uli – pożegnanie Moriego. Szkoda że wyjeżdża... :( Będziemy tęsknić. Ludzie ciągle się rozjeżdżają... może ja też gdzieś wyjadę... Londyn? Bonn? Litwa? Taa... pomyślimy zobaczymy... A co do wczorajszej imprezy to było fajnie. A później pojechałam na noc do Pauli. Pogadałyśmy troszkę i wróciłam rano (o 9 z minutami) do domu.
A teraz się lenię... nic mi się nie chce :P Powinnam pracować nad przygotowaniem konwentu -_-a tak mi się nie chce :P Tak Fynn jest leniem, ale zaraz kolega Łukasz mnie opieprzy za nieróbstwo i będzie trzeba wrócić do pracy :)

Forum konwentu

Strona konwentu


komentarze [30]

.'since we have no place to go, let it snow, let it snow, let it snow'.