
Gdyby było lepiej... Nie może być :D
Hie hie... widać poprawę :) czuję się wspaniale... może dlatego że wróciłam do leków? Rzadziej łapią mnie skurcze co strasznie mnie cieszy... :) Czuję się świetnie. Sporo gadałam z pewną osobą... Ustaliliśmy że na razie pozostaniemy w stosunkach przyjacielskich... Chciałabym więcej, ale cóż... można pomarzyć ^_^ a może kiedyś się uda? ^_^
Nie pisałam moich wrażeń z urodzin ^_^. Było świetnie :) Wpadło 15 osób, więc ze mną było 16 osób. Bardzo się cieszyłam, że prawie wszyscy zaproszeni goście przyszli. Dostałam 3 śliczne misie *-* Boże kocham pluszaki, no i Aśka kupiła mi świeczki i kadzidełka :) A Paulina przyniosła szampana... więc mieliśmy 2 ^_^. Ogólnie impreza była fajna. 3 osóbki zostały na noc :) Nieźle się bawiliśmy ^_^ Obiecuję że nigdy więcej nie będę spała z Bodomką na jednym łóżku. No po prostu się nie da!! Ciągle zabierała mi kołdrę. :/
Ale dość o urodzinach :P Było minęło... ale humorek mam naprawdę świetny. Wczoraj była jeszcze impreza u (ż)Uli – pożegnanie Moriego. Szkoda że wyjeżdża... :( Będziemy tęsknić. Ludzie ciągle się rozjeżdżają... może ja też gdzieś wyjadę... Londyn? Bonn? Litwa? Taa... pomyślimy zobaczymy... A co do wczorajszej imprezy to było fajnie. A później pojechałam na noc do Pauli. Pogadałyśmy troszkę i wróciłam rano (o 9 z minutami) do domu.
A teraz się lenię... nic mi się nie chce :P Powinnam pracować nad przygotowaniem konwentu -_-a tak mi się nie chce :P Tak Fynn jest leniem, ale zaraz kolega Łukasz mnie opieprzy za nieróbstwo i będzie trzeba wrócić do pracy :)
Forum konwentu
Strona konwentu
komentarze [30]
.'since we have no place to go, let it snow, let it snow, let it snow'.