przecież ja umarłam... "Miałem sen, a w tym śnie... (...) praktykowałaś nałogi xDD". Przecież ja tam myślałam że zgona zaliczę :P
Ale nie było tak źle... mam 3 z gegry... mam 3 z gegry ^^ niah jestem z siebie dumna xDD możecie mi gratulować :P
A tak poza tym to chyba nic ciekawego... jestem po piwku z siostrą i mam zajebisty humorek... :] wręcz genialny.,.. jutro chyba siedzę w domu cały dzień bo nie chce mi sie iść do szkoły :P
komentarze [4]
.'since we have no place to go, let it snow, let it snow, let it snow'.
Dzień Dziecka
Dziś dramatyczny dzień. Nic praktycznie mi nie wychodziło. Zaspałam rano. Nie mogłam w ogóle wyjść z domu. Nie miałam sieciówki i w ogóle nic mi się nie chciało robić. Rozleniwiłam się maksymalnie. W szkole też było beznadziejnie. Nic w sumie ciekawego się nie działo poza tym że babka od histy zaproponowała mi 4 z WoS-u i 3 z histy – wiem mogłoby być lepiej ale mi się maxymalnie nie chciało i sobie olałam. Wiem jestem beznadziejna -_-
Po szkole spotkałam się z Malvusią :* poszłyśmy razem do sklepu, poszwędałyśmy się troszkę, ja jej pojęczałam troszkę o moim panicznym lęku przed rozmową z Kubą. Bo strasznie się bałam, ale cóż... nic na to się nie da poradzić :(
Wpadłyśmy do Marty na trochę – zjadłam u niej obiad. Boże siostra jak ja Cię wykorzystuję!! Przepraszam ;( no a później sisa odprowadziła mnie na przystanek. No i poczekałyśmy sobie troszkę -_- nie wiem ile można czekać na busa, ale looz... :/
Pojechałam na spotkanie z Kubą. Bałam się niemiłosiernie ale przecież nie mogłam tego okazać. Musiałam być stanowcza. Tak też zrobiłam. Przedstawiłam mu swoje argumenty, a on mi swoje. Nie rozumiem już tego. Moim zdaniem to nie miało sensu. Kazałam mu wybrać ja czy ona. Wybrał ją...
Załamana wróciłam do swojego pokoju... padłam na łóżko i ledwie miałam siłę podejśc do kompa, żeby napisać referat z chemii i napisać o detergentach na chemię na jutro... lenistwo nie zna granic. Ale cóż. Nie ważne jak ważne że mam tą prackę -_-
Pogadałam jeszcze troszkę z ludźmi na gg. Mamuśka zamówiła pizze na obiad. Czemu teraz kiedy ja schudnąć muszę? Nie zrozumiem tej kobity -_-. Mamuśka kupiła młodemu piłkę za 7 dych :/ a ja nie dostałam na razie nic. Oczywiście bulvers jak nic, ale po chwili mamuś uświadomiła mnie że dostanę kasę na moją wymarzoną kieckę *-*. Kocham Cię mamo!! :* :)
A teraz dodatek... zrobiłam coś specjalnie z okazji dnia dziecka :) może komuś się spodoba mała Asia ^_^
Zajrzyj
koniecznie * klik *
komentarze [9]
.'since we have no place to go, let it snow, let it snow, let it snow'.